www.zulukuki.com

BLOG, KTÓRY OBECNIE PRZEGLĄDASZ JEST NIEAKTYWNY OD DŁUŻSZEGO CZASU. JA NADAL PISZĘ I MAM SIĘ DOBRZE. ZAPRASZAM NA MOJĄ STRONĘ: WWW.ZULUKUKI.COM

wtorek, 15 maja 2012

Moim okiem na: Zulu Battle Jam | 12.05.2012 - Wągrowiec




Dwa dni do imprezy - dzwoni telefon.
- [...] Ok, pewnie ogarnę to za Ciebie [...]


   Wyjazd do Wągrowca nie pozwolił mi zobaczyć koncertu Sokoła i Marysi, który odbywał się w piątek 11 maja, w ramach Street Art Festiwalu w Gdańsku. Uciekłem z  w trakcie koncertu Pezeta i Małolata, spakowałem się, zaliczyłem sen na 2 godziny i o 4:45 początek trasy. W Poznaniu przesiadając się z lini TLK na Koleje Wielkopolskie dobiłem do czekającego już na mnie GRBK - także członka Universal Zulu Nation. W Wągrowcu wylądowaliśmy około godziny 11 rano i udaliśmy się do Miejskiego Domu Kultury. Według harmonogramu imprezy o 12 godzinie miał się rozpocząć panel dyskusyjny poprowadzony przez Big W, ale niestety zdrowie lidera UZN w Polsce, nie pozwoliło mu przybyć owy panel poprowadziłem ja, rozpoczynając z lekkim poślizgiem wynikającym z oczekiwania na przyjezdnych, którzy na panelu być chcieli bardzo. Wcześniej jeśli chodzi o wydarzenia związane z Hip Hopem w formie mówionej były to wykłady. Panel dyskusyjny był dla mnie nowym doświadczeniem i muszę przyznać, że bardzo ciekawym (doświadczeniem dla mnie, o jakości panelu mi wypowiadać się nie wypada). Tematem, który postanowiłem poruszyć w ramach owego wydarzenia były "zmiany oraz granice w wyrażaniu siebie przez Hip Hop". Panel dyskusyjny w rzeczywistości stał się dyskusją, a nie moim monologiem co mnie bardzo cieszy. Byłem bardzo miło zaskoczony gdy do dyskusji dołączali bardzo młodzi ludzie, pokazując że także mają w głowach wykreowany własny pogląd na Hip Hop. Dużo szacunku z tego powodu zgrania ode mnie DJ Sfuj Człowiek, który w Wągrowcu dba o to by dzieciaki poprawnie rozwijały swoją świadomość. Po panelu przyszedł czas by ludzie rozruszali trochę kości podczas warsztatów z Titosem. Sam w nich udziału nie brałem, ale mój wzrok wyhaczył kilka ciekawych ruchów i przejść, więc zakładam, że i całe warsztaty były tak dobre jak to co widziałem ja.

   Po warsztatach opuściliśmy Miejski Dom kultury i udaliśmy się na salę gimnastyczną jakiejś tam szkoły (nie wiem jakiej) gdzie z swoje sprzęty rozkładali już Sfuj i DJ Shoorty. Break battle zaczęliśmy ok 16. Sfuj i Shoorty zarzucali breakami. Ja za mikrofonem kontrolowałem sytuację, a tych lepszych w bitwach wybierali Bboy Cortez (Universal Zulu Nation), Bboy Skoora (Sinior Skład Family) oraz Bboy Titos. Do zmagań zapisało się 12 par, z których ostatecznie wygraną zgarneli Non Crew, w składzie Krystek i Hajzer. Propsy dla nich! Ogółem jeśli chodzi o same break battle to była to niewielka impreza. Przyczyną może był fakt, że Wągrowiec sam w sobie jako miasto wielki i znany nie jest. A może też to, że w tym czasie w Polsce odbywały się jeszcze inne 3 imprezy dla bboys. Nie wiem. Tak czy inaczej, było pozytywnie !



   Po bitwach gdy wszyscy udali się w swoje strony, ja wraz z chłopakami z Universal Zulu Nation (GRBK, Cortez, Eskel, Śqb) oraz Nikolą, udaliśmy się na wynajęty domek, w jakimś ośrodku wypoczynkowym, odpalić sobie grilla, pochillować przed after i porozmawiać. Zawsze jaram się niesamowicie spotkaniami z nimi, bo mimo, że widzimy się rzadko to poruszamy mnóstwo tematów, które krążą w mojej głowie na długi długi czas.
Po 21 udaliśmy się do Pub'u Tequila gdzie DJ Sfuj Człowiek wraz z DJ'em Paulo rozgrzewali decki. Długo nie trzeba było czekać byśmy zrzucili zbędny balast by bawić się w kołach do upadłego. W czasie after swój koncert zagrał Dret, którego miałem już przyjemność słuchać we Wrocławiu, gdzie zorganizowaliśmy imprezę z okazji urodzin Universal Zulu Nation oraz kultury Hip Hop. Po koncercie Dreta, na scene wbili B.O.K. Mocne teksty, dobre flow, konkret bity, skrzypce i gitara basowa - tak w skrócie danymi opisałbym ich koncert. Bardzo pozytywne przeżycie tym bardziej, że na usłyszeć Bisza na żywo miałem okazję pierwszy raz. Pozytywnym zaskoczeniem było dla mnie to, że po koncercie chłopaki nie zmyli się jak "po robocie" i zostali jamować z nami niemal do końca. Gdy tańczyliśmy w kołach Biszu jak i Oer towarzyszyli nam, później podbijając i dając szacunek za skillsy. Do mocnych momentów after trzeba dodać turntablistyczne battle pomiędzy Sfoim, a Paulo oraz taneczne battle pomiędzy także Sfoim, który pokazał nam wszystkim jak wygląda oldschoolowy electric boogie, a poppingiem w wykonaniu Corteza. MOC ! Mnie moc także poniosła co odczułem po imprezie - dancehall'owe top head'y nie dla mnie (zdecydowanie nie!) - dzisiaj lekarz postanowił, że to naciągnięcie mięśni kręgosłupa w szyi.

Event na bank zapiszę się w mojej głowie do tych dobrych i niezapomnianych. Może wiary nie było dużo, ale za to mam świadomość, że cały Zulu Battle Jam tworzyli ludzie ogarnięci, pozytywni, pełni zajawki i miłości do tego co robią. 
Wielkie podziękowania dla Grzesia (Sfuj), który to wszystko zorganizował i ściągnął nas wszystkich do Wągrowca byśmy wspólnie pokazywali jak Zulu Nation działa i jakie wartości są dla nas priorytetami.

Pokój!
Kuki.

niedziela, 13 maja 2012

UZN x SMG | 5 Element - Knowledge Spot. | 23.05.2012 - Gdańsk





"Ten, który pozostałe spaja jak cement
rozwijaj go bo to właśnie jest Twój element"





5 Element - Knowledge Spot - jest cyklem spotkań zorganizowanych przez Scenę Muzyczną Gdańsk, mających na celu rozwijanie wśród młodzieży piątego, podstawowego elementu kultury Hip Hop jakim jest wiedza. Spotkania poprowadzi członek pierwszej hiphopowej, międzynarodowej organizacji Universal Zulu Nation oraz ekip WFNS Crew/ Zulu Clownz - Kuki (Kultura Ulicy Krzykiem Indywidualistów). Tańczysz? Malujesz? Rapujesz lub obracasz czarne płyty? A może po prostu to kochasz i czujesz przynależność do kultury Hip Hop? Niezależnie od tego jaka jest odpowiedź, zapraszamy! W programie spotkań m.in. :
- wykłady na temat historii i pionierów kultury Hip Hop,
- otwarty panel dyskusyjny i wymiana poglądów na temat Hip Hopu od każdej jego strony,
- emitowanie klasycznych filmów hiphopowych jak i ciekawych, mniej popularnych produkcji,
- przegląd twórczości oraz życia poszczególnych artystów Hiphopowych,
- Hip Hop po za elementami artystycznymi - ideologia, fashion, język
- i wiele innych ciekawych opcji, które poznasz przybywając na spotkania.



"Each one teach one"
Pamiętaj każdy uczy każdego!
Tego typu zajęcia są czymś rozwojowym dla każdego z nas.
Spotykajmy się, rozmawiajmy i zarażajmy wszystkich ideą zmiany negatywnego w pozytywne!

Startujemy 23 maja (środa) o godzinie 17:00 w budynku SMG,
ul. Powstańców Warszawskich 25 - Gdańsk.
(przystanek autobusowy Płowce)

Spotkania oczywiście są darmowe !

Więc teraz już wiesz jak zorganizować swój czas i gdzie się udać 23 maja.




Pokój, miłość, jedność i dobra zabawa !

Wydarzenie na facebook:



Kuki.

Scena Muzyczna Gdańsk


Centrum Kultury Scena Muzyczna Gdańsk to:

1. Scena Muzyczna Management

Jest to nowy dział SMG zajmujący się promocją i wsparciem Gdańskich artystów. Głównym celem management SMG jest promocja Gdańskich młodych i perspektywicznych muzyków oraz artystów na Tereni Polski i poza jej granicami. Poprzez nasze międzynarodowe kontakty oraz ogromne doświadczenie chcemy dać Gdańskim artystom możliwoś...ć rozwoju swojej kariery i osiagniecie sukcesu na tym polu. W ramach tego projektu proponujemy:

- opieka menadżerska
- wyposażone sale prób
- koncertowe studio nagraniowe audio i wideo
- wydawnictwo płytowe
- promocja i marketing

2. Scena Muzyczna Wydarzenia

Scena Muzyczna to profesjonalna organizacja imprez masowych i koncertów.

Nasze stałe wydarzenia to:
- MTV Gdańsk Dźwiga Muzę
- Gdańskie Widowisko Nocy Świętojańskiej
- Festiwal Latawca
- Sylwester Miejski
- Lodowisko
- Sala koncertowa powstańców warszawskich a w niej koncerty, recitale, wieczory autorskie
- spotkania z klasyką



3. Scena Muzyczna Edukacja i Sport

Oferujemy Zajęcia muzyczne:
- GRAMOFONY – DJING (od podstaw)
- zajęcia rytmiczno - muzyczne 3-5 lat
- zajęcia rytmiczno - muzyczne 6-8 lat
- zajęcia z emisji głosu (grupowe)


Scena Muzyczna Gdańsk zaprasza do śpiewania w chórze amatorskim!

„Chór Sceny Muzycznej Gdańsk” będzie promowany przez Scenę Muzyczną Gdańskiego Archipelagu Kultury. Będzie występował jako suport przed koncertami, a w przyszłości także jako główny wykonawca. Będzie również zgłaszany przez Scenę Muzyczną do festiwali i konkursów.
Powstanie chóru to początek działalności Menagementu Sceny Muzycznej.
Próby odbywają się dwa razy w tygodniu:
Poniedziałek - 19.30
Środa - 19.30
Zajęcia są bezpłatne!

Dodatkowo oferujemy:

· Możliwość wypożyczenia niektórych instrumentów
· Stały kontakt z Orkiestrą Symfoników Gdańskich
· Zajęcia także w Studiu Nagrań
· Udział w koncertach, festiwalach, przesłuchaniach, konkursach;
· W cyklu szkoły muzycznej również: rytmika, kształcenie słuchu, audycje muzyczne, chór, zespół kameralny, instrument dodatkowy- zgodnie z podstawą programową szkół artystycznych.



NAUKA TAŃCA SYNCHRONICZNEGO I NAUKA JAZDY NA ŁYŻWACH DLA POCZĄTKUJĄCYCH

Jazda na łyżwach może sprawiać ogromną frajdę. U nas jest to przyjemność od samego początku nauki. Lubimy i potrafimy uczyć. Nie trzeba chyba dodawać, jak doskonale jazda na łyżwach kształtuje sylwetkę i wpływa na ogólną sprawność. Króluje u nas łyżwiarstwo figurowe, ale przyszły hokeista, który u nas „uczy się łyżew" często później daje wycisk swoim rywalom. Zapraszamy gorąco, na nasze zajęcia, które odbywają się w sezonie zimowym na Gdańskim Lodowisku na Placu Zebrań Ludowych. Początek sezonu już 15 października!!



CARLING -POCZĄTKUJĄCY - ZAAWANSOWANI - DLA NIEPEŁNOSPRAWNYCH

Curling - należy do sportów zespołowych, podobnych do pétanque czy bocce. Jest on rozgrywany na prostokątnej tafli lodu. W rywalizacji biorą udział dwie drużyny liczące po 4 zawodników. Do gry używa się ciężkich granitowych kamieni, które są wypuszczane na lodzie w kierunku celu zwanego domem. Liczba przyznanych punktów zależy od ilości kamieni znajdujących się najbliżej środka domu. Poziom umiejętności, precyzja i złożoność wykonywanych zagrań oraz odpowiednia strategia sprawiają, że curling jest nazywany „szachami na lodzie". Zapraszamy gorąco, na nasze zajęcia, które odbywają się w sezonie zimowym na Gdańskim Lodowisku na Placu Zebrań Ludowych.



ZAJĘCIA SPORTOWE

- aerobic
- tai chi
- zajęcia taneczne: hip hop
- popping
- dancehall
- zumba
- modern jazz



New Boogie Down School w Centrum KULTURY Scena Muzyczna

NBDS (New Boogie Down School) to pierwszy w Polsce projekt mający promować kulturę hip-hop i jej elementy: wiedzę, taniec, muzykę, beatbox, djing. Dzięki swojej aktywności i wsparciu najlepszych, cieszymy się zaufaniem wśród młodej społeczności.
Misją NBDS jest animowanie społeczności, promowanie pozytywnej strony kultury hip-hop, stwarzanie możliwości młodym ludziom do spełniania się w swoich pasjach, poznawania ich historii, korzeni i idei a przede wszystkim do zamiany agresji w rywalizację, zabawę, przyjaźń i szacunek.
Z naszymi ideami identyfikują się setki młodych ludzi, polscy artyści oraz międzynarodowej sławy tancerze, z którymi mieliśmy okazję współpracować. Wsparcie społeczności dowodzi nam o słuszności naszych działań i daje energię do dalszego realizowania naszej misji.



4. Scena Muzyczna SERWIS - Konstrukcje, Dźwięk, Światło

- plac koncertowy o powierzchni 30 tysięcy metrów z kompleksową infrastrukturą
- sala koncertowa pojemność 300 miejsc
- profesjonalne wybudowy sceniczne o różnych wielkościach
- nagłośnienie
- oświetlenie
- wypożyczalnia sprzętu do imprez plenerowych
- atestowane rozdzielnie elektryczne, przewody zasilające (5x35 przewód oponowy)
- barierki ochronne
- barierka ciężka
- barierka lekka
- barierka wysoka
- wybudowy proscenium
- biura kontenerowe z pełnym wyposażeniem
- podesty mobilne (do wykorzystania zmiany backline)
- najazdy kablowe



5. Scena Muzyczna Kariera

Masz ciekawe pomysły, interesuje cię rozwój pod okiem specjalistów, tylko tu możesz rozwijać swoją karierę w dziedzinie kultury i rozrywki. Zgłoszenia prosimy wysyłać pod adres e-mail: kariera@scenamuzyczna.pl


Adres: 
Powstańców Warszawskich 25
80-152 Gdańsk
 

Moim okiem na: Street Art Festival - Hip Hop Edition - Gdańsk


10-11 Maj 2012 rok.

   W Gdańsku z okazji obchodzenia święta studenckiego jakim są juwenalia zorganizowano Street Art Festiwal - Hip Hop Edition. Cały program imprezy nie jest mi znany gdyż jako człowiek pracujący mogłem skorzystać tylko z opcji wieczornych koncertów. W czwartek kończąc dzień pracy o 20:45, z zakupioną już opaską biletową pobiegłem na dworzec Wrzeszcz i pierwszą możliwą SKM'ką udałem się na kampus AWFiS'u gdzie odbywał się cały festiwal. Rzeczywistość nie oszczędza i w ten sposób udało mi się posłuchać jedynie kawałka utworu pierwszych grających w czwartek artystów jakimi był skład Dwazera. Zaraz po nich odbył się koncert, którego ominięcia sobie bym nie wybaczył czyli Rasmentalismu.
  darmowy hosting obrazków 

   Jego rap ma swój niepowtarzalny klimat i mimo braku Wudoe na festiwalu Ras nie dał możliwości by się na nim zawieść i zagrał oczekiwany przez wielu numer "Kostka Jumanji" - Konkret !
   Po Rasmentalismie przyszedł czas na artystę chyba najbardziej wyczekiwanego -  potwierdzeniem tego była euforia ludzi w momencie gdy Leszek znany wszystkim jako Eldoka wbił na scenę, zaczynając swój koncert mocnym numerem "Jam". Po za kawałkami z najnowszej płyty można było usłyszeć kilka numerów z "Eternii" oraz sporo numerów z "27". Ciekawym faktem (przynajmniej dla mnie) jest to, że Eldo gra mało utworów z "Nie pytaj mnie o nią" - no albo ja po prostu drugi raz trafiłem na jego koncert gdzie po za kawałkami "Nie pytaj mnie o nią" oraz "Granice" nie zagrał nic więcej. Miłym zaskoczeniem było usłyszeć z ust Eldoki, że podobnie jak ja (i zapewne wiele osób) uważa ostatnią płytę W.E.N.Y za najlepszą płytę 2011 roku. Zastanawiające jest dla mnie czemu organizatorzy festiwalu nie zostawili koncertu Leszka na sam koniec, dając natomiast to miejsce dla Łony i Webbera. Może to dlatego, że Eldo następnego dnia miał grać we Wrocławiu, może dlatego, że w koncert Łony zaangażowane były żywe instrumenty. A może po prostu słaby pomysł. Nie wiem. Z racji, że w piątek także czekało mnie pracowanie, na ostatnim koncercie wieczoru zostałem jedynie chwilę.
 darmowy hosting obrazków 
Następnego dnia dowiedziałem się, że nie tylko ja odpuściłem sobie występ Łony i na koncercie w porównaniu do poprzedniego wykonawcy, zostało niewiele osób.

   W piątek w podobnej opcji, zaraz po pracy, którą tego dnia zakończyłem o godzinie 20, udałem się na kampus. Pierwszym artystą, który rozgrzał publikę w i tak upalny i duszny dzień był Małpa, wraz z Jinxem oraz DJ Chwiałem za deckami. Małpa standardowo zapodał dużo energii z płyty "Kilka numerów o czymś". Liczyłem także na nowy kawałek na Kodex IV, no ale niestety się nie doczekałem. Mimo, że to nie pierwszy mój koncert Małpy, bawiłem się na nim tak jakby właśnie pierwszym był. Fascynuje mnie jego twórczość i podejście, do kultury Hip Hop, które ciasno upycha w swoje utwory.
   Po Małpiszonie na scene wbił DJ Kebs, Czarny, Hades i Diox, czyli Hi Fi Banda. Szybko i skutecznie rozkręcili publikę zarzucając numery z płyt "Fakty, Ludzie, Pieniądze", "23:55" oraz z solowej płyty Dioxa - Logika Gry. Koncert niszczył! A deszcz, który z powodu duchoty nie był żadnym zaskoczeniem, nie popsuł koncertu, nawet wręcz odwrotnie - nadał mu niesamowitego klimatu.
   Następnie scenę przejęli rodzinnie w rapie Pezet z Małolatem zmieniając całkowicie moje zdanie o ich koncertach. Wcześniej miałem możliwość obserwowania ich na scenie podczas Rap Route 5, w Koszalinie, gdzie troszkę się rozczarowałem. Tutaj natomiast, na dużej scenie, ponieśli publikę maksymalnie! Koncerty przy współpracy z muzykami grającymi w trakcie na żywych instrumentach dają znacznie więcej mocy temu wszystkiemu. Niestety w trakcie gdy wszyscy bawili się przy klasykach z płyt Pezeta i Małolata, ja kierowałem się do opuszczenia kampusu. Odpuściłem sobie ostatni koncert, mimo że bardzo chciałem zobaczyć Sokoła i Marysię na scenie, ponieważ kilka godzin później czekała mnie podróż na kolejny hiphopowy event - Zulu Battle Jam, gdzie o 12 w południe otwierałem imprezę panelem dyskusyjnym na temat kultury Hip Hop. Z informacji, które otrzymałem, Sokół i Marysia zniszczyli system więc tym bardziej ubolewam, że nie mogłem tam być.

   Podsumowując krótko - mega wydarzenie. Dodać trzeba do tego fakt, że w przedsprzedaży bilet na tyle konkretnych koncertów kosztował jedynie 15 zł. 15zł za możliwość posłuchania Dwazera, Rasmentalismu, Eldoki, Łony z Webberem, Małpy, Hi Fi Bandy i Pezeta z Małolatem ?
KONKRET !


Opcja jak najbardziej pozytywna, czego dowodem jest to, że bilety rozeszły się w ilości około 5 tysięcy.

Kocham Trójmiasto.


Peace!
Kuki.

poniedziałek, 7 maja 2012

" Fo' 1st Clown Yo Mind !" | Zulu Clownz w Myszkowie - warsztaty Clown Walk | 5.05.2012

darmowy hosting obrazków

Piątek, 4 maj.
Pobudka po godzinie 5 i o 6:38 wraz z Pawlo wyruszyliśmy w weekendowo-majówkową trasę. Po godzinach dotarliśmy do naszego pierwszego celu jakim było początkowo mało atrakcyjne w nastawieniu miasto, Leszno. Gdyby nie fakt, że nasz trzeci towarzysz podróży, Snem, pisał w ten dzień egzamin maturalny, dalej bym sądził, że Leszno ciekawym miastem nie jest. A jest! No może nie całe, ale ryneczek mają tam uroczy. A oto moje styrane Air Maxy z ryneczkiem w tle.darmowy hosting obrazków 

Ale na ryneczku siedzieć wieczność nie można, czas lecieć w dalszą trasę. Cel na ten weekend to zarażenie zajawką clown walk'ową wszystkich, którzy pojawią się na warsztatach tanecznych zorganizowanych w Myszkowie. Wyruszone o 6:38, dojechane po godzinie 20. Trasa nie mała, ale czas spędzony w tak doborowym towarzystwie zapierdziela jak TJV (mimo, że PKP niestety nie).
darmowy hosting obrazków 

Dojazd, kolacyjka u organizującej całe wydarzenie Ani w domu, a następnie jam w tym samym miejscu i czas na spanie, by mieć siły i dobre samopoczucie w sobotę. A w sobotę ! O poranku powitała wszystkich... moja uśmiechnięta twarz, która od wczesnych godzin nie potrafiła już spać i niestety wszyscy musieli o tym wiedzieć.
Zajęcia odbyły się w Miejskim Domu Kultury w Myszkowie o godzinie 12.
Rozpoczęliśmy wykładem na temat historii powstania Crip Walku, Clown Walku oraz Clowningu, a następnie Snem po ustawieniu ludzi na sali, poprowadził rozgrzewkę. Zulu Clownz jest nowym projektem i Myszków jest pierwszym miejscem, w sumie sprawdzającym jak przebiegnie nasza współpraca podczas prowadzenia zajęć. Po opiniach uczestników zajęć, śmie twierdzić, że chyba było fajnie. Jakkolwiek odebrali to uczący się, dla mnie to była ciekawa lekcja i potwierdzenie tego, że ten projekt to świetny pomysł. Frekwencja ponad 30 osób biorących udział w zajęciach zadawala mnie jak najbardziej. Po zajęciach o poziomie, powiedzmy "dla początkujących" podczas, których przedstawialiśmy podstawowe kroki oraz przykładowe przejścia, przyszedł czas na zajęcia "dla zaawansowanych". Tu uczestników trochę ubyło gdyż wymogiem było to by chętni brać w nich udział coś już łapali lub po prostu mieli na tyle odwagi by nie bać się zaprezentować swoje poczynania taneczne w kółku.
Tak więc drugi poziom zaawansowania wymagał od ludzi przede wszystkim kreatywności i odwagi. I te zajęcia uważam za udane i stwierdzam to po obserwacji "moich podopiecznych" podczas wyjść w cypher. Nie uczyliśmy podczas zajęć żadnych naszych specjalnych kroków ani nic podobnego. Celem zajęć zaawansowanych było wydobycie z głów uczestników pomysłów na to jak w swój sposób mogą operować podstawami i je modyfikować tak by to co tworzą było ich. Zero narzucania, jedynie przykładowe, nasze sposoby na różne opcje. Dlatego każdy kto przyszedł może śmiało stwierdzić, że to co robił na zajęciach to pokazywanie swojej osobowości, charakteru w tańcu. I w taki oto sposób w kółeczku można było wyczuć wpływ m.in. breakingu, house'a czy też podziwiać clown walk zahaczający o krump. Bo pierwsze co trzeba zrobić to przestawić swój umysł w opcji "Fo' 1st Clown yo mind!" a następnie dopiero swoje ruchy.
Poniżej kilka zdjęć z zajęć.
darmowy hosting obrazków darmowy hosting obrazków darmowy hosting obrazków darmowy hosting obrazków darmowy hosting obrazków 


Po zajęciach udaliśmy się na lekkie ogarnięcie i chill do Ani chaty i ponownie zawitaliśmy na salę w MDK by uczestniczyć w zajęciach tanecznych, które prowadzi tam, przyjeżdżający z Częstochowy Raju. Bardzo sympatyczny człowiek, z resztą jak wszyscy, których mieliśmy możliwość poznać tego weekendu!
Zaraz po treningu całą brygadą roztańczonych postaci udaliśmy się na grill party zorganizowane przez niezastąpioną Anię. Grill na osiedlu, ognisko, kiełbaski, dobre rapsy, wspaniali ludzie, mnóstwo tematów do obgadania, pieczonki (mega pyszna miejscowa specjalność grillowa) i oczywiście taniec (tu do późnych godzin nocnych gdzie za parkiet służyła nam średnio ruchliwa nocą, droga asfaltowa). Klimat niemal jak z utworu "Grill te sprawy" Vienia.
Dla takich wydarzeń warto żyć.
Dużo zajawki, tańca, spontanicznych akcji i śmiechu.
Mało snu, nieciekawych sytuacji.

Podsumowując weekend.
Ok 1200 km w trzy dni.
Ok 6h snu na dwie noce.
Sporo bitych godzin przetańczonych na dworcu, w pociągu, domu Ani, na sali i na ulicy nocą.





WE ARE HIP HOP!


Kuki.